piątek, 7 września 2007

bezdomni...

Witka!

Uff, jakos przebrnęlismy przez ten zalatany okres zalatwiania kredytu.
Teraz tylko czekac jak W KONCU zamieszkamy na SWOIM.
Mama+tata+dzidzia :D -- taka rodzinka
Jak widać humorek mi w miarę dopisuję, gdyż już od kilku dni jest lepiej (11 tydzień).Mam nadzieję, że te mdlosci minely bezpowrotnie.
Najwazniejsze tez ze kręgoslup przestal boleć. Może to się okazać dziwne, ale nastąpilo to w momencie jak zaczelam pic MELISKĘ. Może to cos wspolnego z nerwami mialo? W kazdym razie zostalo gdzies za mgla. Byl jeden tak koszmarny dzien ze praktycznie nie moglam sie ruszac.
Dużo pewnie dają mi regularne spacery w milym i wesolym towarzystwie sióstr, siostrzeńców, siostrzenicy.Wczesniej sie obijalam i malo ruszalam, a teraz codziennie maraton spacerowy. HURA!!!
Coraz więcej dowiaduję się o nowych kolezankach w ciazy: GRATULUJE WSZYSTKIM!
Jakis urodzajny rok.
Teraz tylko czekać na ruchy dziecka, aby móc czuć, że dobrze się rozwija w brzuszku.

3 komentarze:

mama Reszke pisze...

szkoda, ze nie macie jeszcze internetu........................
Marzena

aasiaa pisze...

witaj mamusiu;) jak czytam tego bloga to az lezka kreci mi sie w oczodołach....to ze wzruszenia jak to czytam to zapominam o kazdym smutku a na ustach banan (czytaj: usmiech;)) no moze poza momentami ktore dotycza tych doskwierajacych plecow;) ale dasz rade malenka!!!;)buziolki Kurde bedzie dzidzia suuuuper!!! juz nie moge sie doczekac az ujze ta istotke

aasiaa pisze...

o mamo ujrze napisałam z bledem wiec korekta bo zniesc nie moge;) jeszcze raz buziaki