Witam!
Za namową najstarszej siostry zakładam bloga, aby móc wyrzucić codzienne swoje myśli, rozterki i obawy. Głównym tematem będzie moja ciąża, która potrwa jeszcze chwilkę, gdyż jestem dopiero w 6 tygodniu (od zapłodnienia), więc póki co jest co pisać.
Przeważnie kobiety będąc w 6 tygodniu ciąży od zapłodnienia są w 8 tygodniu ciąży(od ostatniej miesiączki), lecz u mnie jest to nieco inaczej.Mamy maleńkie (tygodniowe) opóźnienie, gdyż moja ciąża jest na etapie 9 tygodnia.
Pierwszy raz zobaczyliśmy się na USG w 3 tygodniu od zapłodnienia i ONO miało zaledwie 4mm.
Poszłam do lekarza, który posiadał SUPER sprzęt, bo poprzednia pani ginekolog nic nie widziała, co mnie troszkę martwiło, gdyż nie ma jak potwierdzenie u lekarza, że test zrobiony o 6:30 rano się nie pomylił. Od tego czasu te kilka tygodni ciągle nie wierzyłam, że w końcu się udało. Malec nie dawał nic po sobie odczuć, rozwijał się spokojnie i bezboleśnie. Obecnie każdy dzień to MĘKA, gdyż ONO postanowiło, że będzie dawać mi znaki w postaci OKROPNYCH mdłości całodziennych. Najgorzej było się przyzwyczaić, że te wszystkie pyszne rzeczy jedzone nacodzień wcale nie są takie pyszne. Wszystko ma podobny, mało pociągający smak.
Najgorzej ucierpi na tym "tatuś" maleństwa, gdyż do tej pory codziennie kobieta przygotowywała obiadki, a teraz nie jest to regułą, chociaż staram się jak mogę.
Jak na ten pierwszy zapis myślę, że starczy pisania, muszę zostawić coś na kolejne dni.
Jutro idę do ginekologa, więc pewnie będzie co pisać. OBY WSZYSTKO BYŁO OK!
Trzymajcie kciuki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Świetnie, brawo, wszystko idzie dobrym torem. Ja z Niunią głosujemy za
dziewczynką, chłopcy za chłopcem, ale to tylko takie gadanie i żarty.
Głosujemy za zdrowiem i tyle.
Mam nadzieje że umieścisz nas w linkach, chodzi o bloga naszego :)"
Prześlij komentarz